Kotlety jajeczne. To nie jest dobry dzień na gotowanie.

Dzisiaj miałam wielką ochotę coś ugotować pysznego. Zaplanowałam kotlety jajeczne z kopytkami...ale..w połowie robienia kopytek zabrakło mi mąki, rozpadły się więc w trakcie gotowania. Kotlety zapomniałam doprawić, a moja domowej roboty bułka tarta została zmielona na tarce o zbyt dużych oczkach i kotlety chrupią tak, jakby miały w sobie skorupki od jajek:) Teraz piekę ciasto zebrę, ale mam złe przeczucia...:)
Nie zrażajcie się jednak, kotlety jajeczne zawsze wychodzą pyszne, dzisiaj jest po prostu dla mnie zły dzień (może przez pobudkę o 5.45:)
 Nawet zdjęcia mi dzisiaj nie wyszły:)
Do kotletów potrzebujemy:
  • 8 jajek, z czego 7 gotujemy na twardo
  • bułkę tartą
  • sól i pieprz
Ugotowane jajka obieramy ze skorupki i kroimy w drobną kosteczkę. Wersja dla leniwych - miażdżymy jajka widelcem (tak, tak ja dzisiaj wybrałam wersję dla leniwych, nie uważam żeby była gorsza:). Dodajemy surowe jajko, przyprawy i mieszamy bardzo dokładnie. Z powstałej masy formujemy kotleciki coś na wzór mielonych, obtaczamy w bułce tartej i smażymy (nie trzeba długo). Gotowe - smacznego:)) 

3 komentarze:

  1. Spokojnie, czasami są takie dni. Jutro będzie lepiej! Kotlety wyglądają bardzo smacznie (i wcale nie widać, że jest coś nie tak z bułką tartą), a doprawić je można na talerzu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ta bułka to taki skryty zabójca:) Wyglądała normalnie, a wykończyła moje kotleciki:) Ale liczę na to, że rozmięknie do powrotu Mężulka z pracy:)

      Usuń
  2. Takie dni też są potrzebne. Tak dla odmiany, żeby można było się na coś powkurzać ;D

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news