Pieguski - czyli najlepsze ciastka jakie zrobiłam do tej pory!

Tak stwierdził mój małżonek. Potem się tłumaczył, że wszystkie mu smakowały, no ale te ewidentnie od razu zdobyły jego uznanie. Moje zresztą też. Smakują podobnie jak pieguski, które można zdobyć w sklepie, jednak tutaj dochodzi radość z pieczenia i satysfakcja z wykonanej dobrej roboty ;)
Ciastka są kruche, moje z kawałkami czekolady i rodzynkami (mam alergię na orzechy). Można dodać do nich również żurawinę, wiórki kokosowe...wszystko, co Wam przyjdzie do głowy :-)
Do przepisu potrzebne będą:
  • 1 kostka miękkiego masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka sody
  • 150 g gorzkiej czekolady pokrojonej w kosteczkę
  • 1 szklanka rodzynek (lub innych specjałów - orzechów laskowych, żurawiny, maku)

Masło utrzeć z cukrem, dodać jajko, wymieszać. Dodać makę, sodę, sól, dokładnie wymieszać lub zmiksować. Do masy dodać bakalie i czekoladę.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 200°C. Z masy robić małe kuleczki wielkości orzecha włoskiego, układać na blaszce zachowując odstępy. Można je też lekko spłaszczyć. Piec około 10 - 15 minut. Gotowe:))


0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Blogger news