Miało być serce, czyli walentynkowa kawa:)

Na Walentynki mam już cały plan, ale przyszło mi teraz do głowy, że Mąż zawsze wieczorem pije kawę, więc czemu by i z kawą nie zaszaleć? No dobra, miało wyjść z tego serce, dzisiaj chyba dużo kawy wypiję żeby poćwiczyć przed powrotem ukochanego:) Następnym razem spróbuję z pianką z kawiarki, ta jest zrobiona za pomocą bitej śmietany (wersja dla tych, którzy nie mają "spieniacza" do mleka:)

Weźcie poprawkę na to, że to moja pierwsza próba:)
Potrzebujemy -
  • zaparzoną, niecałą filiżankę kawy
  • bitą śmietanę w sprayu
  • kostkę gorzkiej czekolady
  • odrobinę zmielonego chili
  • kakao
  • wrzątek 
  • wykałaczka
Lub zamiast czekolady, kakao i wrzątku -sos czekoladowy do lodów

Kostkę czekolady zalewamy odrobiną wrzątku, dodajemy chili i mieszamy aż się rozpuści. Jeżeli się nie rozpuszcza - na 10-15 sekund do mikrofali:) Jeżeli masa jest zbyt lejąca, dodajemy kakao. Musi być dość gęsta, ale tak, żeby była płynna. Bitą śmietanę wyciskamy na wierzch zaparzonej kawy, delikatnie mieszamy, uważając aby całkowicie nie zniszczyć pianki. Czekoladę nabieramy na łyżeczkę i robimy na środku pianki małe koło i półtora centymetra od niego okrąg. Wykałaczką przeciągamy przez środki kół, tak aby powstały smugi. Od nas zależy w którą stronę przeciągamy i jaki wzorek wyjdzie:)

5 komentarze:

  1. z sercem czy bez serca.. kawa pyszna!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyszła ;) Idealnie na walentynki, mimo tego, że bez serca, ważne, że od serca ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news