Boski kurczak! Krok po kroku.

Boski oczywiście w sensie smakowym:) Dawno nie jadłam tak pysznego kurczaka. Oczywiście udka robione przez moją Mamę są najgenialniejsze, ale kurczak w coca-coli ma wszystko to, co idealna potrawa mieć powinna. Przeplatają się w nim trzy smaki - słodki, ostry i słony, i to naprawdę we wspaniały sposób. Spróbowałam jedno udko i nie mogłam się doczekać aż Mąż wróci z pracy żeby też zjeść:) Inspiracją do tej potrawy były skrzydełka w coca-coli - z bloga Barbary. Wiele zmieniłam w przepisie, ale najważniejsze elementy pozostały - kurczak, chilli i coca-cola. A! Mąż też był zachwycony:)
Potrzebujemy:
  • 3 duże udka z kurczaka (można też więcej)
  • 1 szklanka coca-coli
  • 1 suszone chilli
  • sól, pieprz (ja użyłam pieprzu cytrynowego), imbir, (ewentualnie jarzynka jeśli ktoś lubi)
  • 1 łyżka mąki
  • tłuszcz (u mnie olej z oliwą z oliwek)



Każde udko kroimy na pół i odcinamy końcówkę kości.








Wszystkie udka wsadzamy do torebki i wsypujemy do niej łyżkę mąki, sporo soli i pieprzu, pół łyżeczki imbiru i ewentualnie trochę jarzynki (proponuję tą domowej roboty).








Udka podsmażamy na patelni na niewielkiej ilości tłuszczu (u mnie olej z oliwą z oliwek)






Gdy zarumienią się z jednej strony to przekładamy na drugą, przysmażamy kilka minut i dolewamy szklankę coca-coli. Dodajemy pokrojoną w plasterki chilli (bez pestek). Dusimy przynajmniej przez pół godziny. Jeśli ilość sosu z coca-coli się nie zmniejsza to gotujemy bez przykrycia, przewracając udka co jakiś czas na drugą stronę aby się nie przypaliły.
Sos powinien się karmelizować i ładnie pokryć skórkę naszych kurczaczków.



Gotowe, smacznego:) Kwiecień plecień: przeplatamy smaki

4 komentarze:

  1. Świetny przepis!:) Lubię takie udka:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja wczoraj pierwszy raz robiłam i na pewno będą u nas częściej:))

      Usuń

 

Blogger news