Pyszna tortilla z kurczakiem ketchupowym i curry!

Tortillę u nas w domu robi się bardzo często, czasem sama robię podkłady do niej, tym razem jednak użyliśmy tych kupnych. Danie idealne na piknik - podkłady można podgrzać na grillu (nawet tym jednorazowym), a resztę składników zapakować do miseczki i nałożyć gdy podkłady będą ciepłe. Sosów do tortilli nie robiłam żadnych - wystarczy ketchup (my najbardziej lubimy pikantny Pudliszki).
Zazwyczaj mięso robię inaczej, ale tym razem postanowiłam zaszaleć i przyznam, że wyszło wyśmienite. Mężowi się aż uszy trzęsły i ciągle je po kryjomu podjadał:)

Potrzebujemy:
  • 2 piersi z kurczaka lub jedną podwójną
  • ser żółty
  • sałatę (u mnie mix z rukolą)
  • pomidora
  • paprykę
  • ketchup pikantny - 2 łyżki do kurczaka plus do smaku do gotowej torilli
  • curry, chilli, sól, pieprz
  • bułka tarta
  • 1 jajko
  • podkłady do tortilli
Pierś z kurczaka myjemy i przekrawamy na pół, tak aby zrobiła się cieńsza.








Dwie powstałe "połówki" solimy i pieprzymy i obtaczamy w ketchupie, a następnie w bułce tartej.
Pozostałe piersi solimy, pieprzymy, dodajemy curry i chilli, następnie maczamy w roztrzepanym jajku i bułce tartej.






Mocno przysmażamy na patelni, tak aby w środku nie było surowe.









Gotowe mięso kroimy w plasterki.









Tylko się nie oparzcie!









Paprykę kroimy w kosteczkę (moja jest lekko podsmażona, dzięki temu jest miękka), pomidora kroimy w plasterki i na pół, ser żółty ścieramy na tarce.







Można by powiedzieć - wszystkie składniki wrzucamy na podkład i zawijamy. Ale to nie tak. Ja mam swoją taktykę - najpierw ketchup, potem pozostałe składniki równomiernie rozmieszczone. Dół podkładu zawijamy (na jakieś 3 cm), trzymając go zaczynamy zwijać bok (mąż pracował w McDonaldzie i każe mi mocno wbijać paznokcie w torillę podczas zawijania - ale nie za mocno żeby jej nie podrzeć). Stosując tą metodę nic nam z dołu nie wyleci:)
Smacznego!




6 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Gdyby nie wolne wgrywanie się zdjęć to bym pewnie dodała ich jeszcze z piętnaście:)) Ale może to i dobrze, że za wolno się wgrywało..:))

      Usuń
  2. Świetny pomysł. Jak ja uwielbiam curry!

    OdpowiedzUsuń
  3. o - bardzo lubię tortillki! ^^
    mam w szafce jeszcze kilka samotnych placków - właśnie zobaczyłam super pomysł na ich wykorzystanie! ^^ tylko jeszcze wyposażyć się w kurczaczka... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Kurczak to zdecydowanie podstawa;)

      Usuń

 

Blogger news