Dewolaje z fetą, suszonymi pomidorami i bazylią

O tych dewolajach powiedziała mi Siostra, która ostatnio trochę szaleje w kuchni. Zachwalała je, dlatego jak ktoś inny zapytał co proponuję na obiad urodzinowy dla mamy - to danie jako pierwsze przyszło mi do głowy. Podobno wyszło pysznie, nadeszła więc wreszcie pora żebym i ja je zrobiła. Nie zawiodłam się! Mąż zjadł prawie wszystkie i musiałam bardzo go powstrzymywać, żeby zostawił też coś dla mnie. Polecam!
Potrzebujemy:
  • dwie piersi z kurczaka (lub jedną podwójną)
  • ser feta
  • świeżą bazylię
  • suszone pomidory
  • 1 jajko
  • 2 łyżki bułki tartej
  • sól i pieprz
  • olej do smażenia
 Pierś z kurczaka kroimy w dość spore plastry. Pamiętajcie aby kroić w poprzek, a nie wzdłuż. Można też po skosie.








Mięso rozbijamy tłuczkiem (mojemu synkowi bardzo ta czynność przypadła do gustu)








Solimy, pieprzymy i kładziemy na wierzch kawałek serka feta, dwa cienkie kawałki suszonego pomidora i listek świeżej bazylii).








Mięso zawijamy, można je spiąć wykałaczką żeby się lepiej trzymało. Obtaczamy w roztrzepanym jajku i bułce tartej.








Smażymy na oleju. Gotowe, smacznego!:)





7 komentarze:

 

Blogger news