Razowe crumble malinowo-jagodowe po wycieczce do zoo (+fotorelacja)

Byliśmy z naszym prawie rocznym Maluchem w zoo, nachodziliśmy się, napokazywaliśmy zwierząt...a po powrocie padliśmy. Resztkami sił zrobiłam crumble na mące pełnoziarnistej i ..siły nam wróciły! Jest pyszne! Słodka kruszonka równoważy kwaskowate owoce. A jak pachniało w całym mieszkaniu! Już wiem, że ten deser na stałe wpisuje się w nasze deserowe menu:)
Crumble znalazłam na blogu tutaj. 
U mnie wersja light:)

Potrzebujemy:
  • 100 g mąki pełnoziarnistej
  • 50 g brązowego cukru
  • 50 g miękkiego masła
  • 2 garście malin i jagód
 Maliny układamy w naczyniu do zapiekania (u mnie pokrywka od naczynia żaroodpornego).

Wyrabiamy ciasto z mąki, cukru i masła i układamy na owocach - to będzie nasza kruszonka.




Zapiekamy w 180 stopniach przez 15-20 minut. Chwilę studzimy i można jeść:)) Smacznego!







Aaa w zoo mój synek jadł pierwszego gofra!
Właściwie to rzucał się na niego - tak mu smakował:)
Widzieliśmy słonia, który od kilku lat jest "zawieszony" - noga w przód, noga w tył, noga w przód, noga w tył...i tak w nieskończoność:)
No i żyrafę - tą, której rodzinę wandale wykończyli napadając pewnej nocy na zoo..
Synuś bardziej był zainteresowany ryczącą dziewczynką niż żyrafą...:)



20 komentarze:

  1. Prawda:) spacer po zoo potrafi wymęczyć:) Grunt, ze znaleźliście metodę na regenerację sił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaleźliśmy i to naprawdę pyszną metodę:)

      Usuń
  2. O, jak apetycznie. :) Na pewno wykorzystam ten przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłą mieliście wycieczkę. A ja się przyznam, że nigdy nie byłam w zoo (mama utrzymuje, że byłam, ale ja nic nie pamiętam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się wybrać, jest naprawdę fajnie:)

      Usuń
  4. Jaka pychotka, aż ślinka leci. ;-) I super wycieczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna wycieczka :) Muszę w końcu zrobić crumble, wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób koniecznie, jest pyszne:) A w zoo nie wiem kto bardziej się cieszył - Maluch czy Paweł:)) Faceci:))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja jadłam je pierwszy raz i też się zakochałam!

      Usuń
  7. Też jakiś czas temu wybrałem się do zoo, pierwszy raz od bardzo dawna, fajna sprawa :) Ale nikt mi później nie serwował takich smakołyków dla regeneracji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam obok zoo, więc znam je na pamięć;)

      Usuń
  8. Wersja light - brzmi zachęcająco :) A ja tak samo jak twój szkrab zawsze w zoo muszę zjeść gofra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja marzę o gofrownicy, ale mój mężuś kolejnego sprzętu w kuchni chyba nie zniesie:))

      Usuń
  9. Uwielbiam crumble, z kulką lodów waniliowych mmmmmm

    Ps. Elexis jesteś z Łodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem z Łodzi i to łódzkie zoo widać:)

      Usuń
    2. No właśnie poznałam po tym zoo i po żyrafach :D Ja też jestem z Łodzi :)

      Usuń
    3. Widzisz, może się kiedyś gdzieś mijałyśmy:))

      Usuń

 

Blogger news