Sorbet malinowy

Kilka miesięcy temu zrobiłam sorbet truskawkowy, który był tak pyszny, że postawnowiłam spróbować też innych smaków. Kupiłam świeże maliny i oto jest - sorbet malinowy. Synek mi bardzo podjadał owoce w trakcie robienia, więc wyszło go mało. A szkoda, jest pyszny, idealny na upały:)
Właśnie zauważyłam, że zapomniałam mu zrobić zdjęcie jak był już przelany do pojemniczków i gotowy, wybaczcie, za szybko go zjedliśmy:)


Potrzebujemy:
  • opakowanie świeżych malin
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki wódki
  • sok z połowy cytryny
 Maliny myjemy i wsypujemy do miseczki. Dodajemy cukier, wódkę i sok z cytryny i miksujemy blenderem na gładką masę.








Ponieważ jest dużo pestek - nasz sorbet przecedzamy przez sitko. Pestki zostają na sitku, a nam powstaje jednolity "koktajl".
Przelewamy go do pojemników, ja mroziłam w silikonowych foremkach. Podajemy po zmrożeniu, w trakcie mrożenia można przemieszać łyżeczką aby nie powstawały grudki lodowe. Smacznego!

4 komentarze:

  1. powtarzam się już, ale uwielbiam sorbety!!! musiał byc pyszny coo?;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko 2 lyzki vodki ;p
    rak sie zapatrzylam na twoj sorbet ze oblalam sie zupa ;]
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jak się więcej doda, to nic się nie powinno stać...;)

      Usuń

 

Blogger news