Kogel mogel z żółtek, mocno kakaowy

Jeżeli boicie się surowych jajek, nie jest to deser dla Was. Ja na koglu moglu zostałam wychowana, więc teraz, gdy wiedzy mi znacznie przybyło i tak nie mogę się powstrzymać. Jest to idealny sposób gdy złapie mnie chęć na coś słodkiego, a w domu pustki. U mnie w domu to rodzinne, wszyscy uwielbiamy kogel mogel, natomiast mój M. nigdy go nie chce - boi się.
Potrzebujemy:
  • 3 żółtka
  • 2 łyżki cukru
  • pół łyżki kakao
 Z przepisu wychodzi jedna szklanka koglu moglu. Żółtka miksujemy z cukrem, cukier musi się rozpuścić, a całość powinna zgęstnieć i nabrać jasnego kremowego koloru. Na koniec dodajemy kakao. Można je zmiksować lub nawet wymieszać łyżką. I tyle. Smacznego:))


16 komentarze:

  1. mama mi zawsze taki robiła, gdy byłam mała *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam i to moje dzieciństwo!
    Jajek surowych się nie boję i jadam je często.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypomniałam trochę dzieciństwa:)

      Usuń
  3. Deser dzieciństwa, mój tata też zawsze dodawał dużo kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kakao, ale z kawą też jest pysznie:)

      Usuń
  4. Moja mama często go robiła. Nigdy nie bałam się surowych jajek, więc... cóż, chyba trzeba będzie zrobić ten deser. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też pamiętam z dzieciństwa :) Surowe żółtka uwielbiam, w koglu moglu, tatarze, a nawet jako dodatek do sosu do sałatki :) Jestem zwolennikiem zasady, że ze sterylnością nie można przesadzać, bo to robi więcej szkód niż korzyści. 20 czy 30 lat temu nikt nie bał się panicznie zarazków i jakoś nadal wszyscy żyjemy. Do tego kiedyś każde dziecko nie było na wszystko uczulone, to teraz w dobie chuchania i dmuchania dzieci nie mają możliwości wyrobić naturalnej odporności i są na wszystko uczulone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę. Dziecku czasem trzeba odpuścić, jak się ubrudzi to nic się nie stanie, przecież to dzieci..:)

      Usuń
  6. To też mój ulubiony deser. Do tego zdrowy. Ja jeszcze czasem dodaje do niego łyżeczkę masła orzechowego albo nutelli. Jest wtedy jeszcze lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nutellą nigdy nie jadłam ale wyobrażam sobie jakie musi być pyszne! Następnym razem tak spróbuję:)

      Usuń
  7. wieki nie jadłam kogla mogla :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd zaczęłam wyjadać nałogowo surową masę od sernika (nie potrafię się opanować:)) to surowe jajka mi nie straszne. I wstyd się przyznać, ale kogla mogla jeszcze nie jadłam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może warto dodać kilka kropel jakiegoś alkoholu, czy też czystego spirytusu? Powinno to być jakieś tam zabezpieczenie przed ewentualną salmonellą.

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news