25 lat minęło...jak jeden dzień!

Tak jak wczoraj pisałam - dzisiaj postaram się wszystko nadrobić. 25te urodziny to idealny moment na nadrabianie zaległości:) Chociaż przyznam, że nie jest to łatwe przy przeziębionym synku, który nauczył się chodzić i ciągle ćwiczy (przewracając się i podnosząc co chwilę) i chodzi po całym mieszkaniu.
Przy okazji znajduje też jakieś ciekawe rzeczy, jak np. szklankę z wodą na stole, którą koniecznie trzeba zrzucić bo to taka frajda:)
No ale i tak zapraszam Was dzisiaj na urodzinowe muffinki kawowe z bananami.
Potrzebujemy:
  • 300 gram mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 80 gram cukru do wypieków
  • 200 ml maślanki
  • 100 ml oleju
  • 1 jajko
  • 2 banany
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • lukier cytrynowy (woda + cukier puder + sok z cytryny)
 Banany kroimy w plasterki.
 W jednej misce łączymy składniki suche, w drugiej składniki mokre. Całość mieszamy razem niezbyt dokładnie i dodajemy banany, mieszamy łyżką.
 Nakładamy do foremek na muffinki

 Pieczemy w 180 stopniach przez około 30 minut (do suchego patyczka). Polewamy lukrem cytrynowym. Smacznego!

23 komentarze:

  1. smakowite muffinki :) Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. 100 lat!!!!! Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, szczęścia i miłości! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego, muffiny najlepsze pod słońcem ;) Przypominam o konkursie u mnie : http://book-and-cooking.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-firma-prymat.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, pamiętam, jeszcze mam czas i na pewno coś dodam:) Dziękuję:))

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego :)
    Kawowe muffiny? Coś dla mnie. Uwielbiam ten aromat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat!.
    Bananowych nie piekłam jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spełnienia marzeń moja droga! :) ja tydzień temu kończyłam 22 i nawet tortu nie miałam... a w McFlurry świeczki sobie wstawić nie mogłam, a zrobiłabym tak gdybym dysponowała tak fajnymi babeczkami ;P i szczerze? wcale nie czuję się inaczej niż kończyłam 18 lat. Zleciało jak cholera. Jedyna różnica to trochę więcej życiowych zmian i problemów ale mam nadzieję, że wszystko jest do opanowania ;) jeszcze raz 100 lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację - tylko problemów trochę przybywa:) Dziękuję i pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  7. Kochana wszystkiego wspaniałego :)
    Muffineczki pierwsza klasa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A miała być impreza rodzinna. Och ten malec, potrafi pozmieniać plany. Sto lat słonko.Ja też chcę taką mufinkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Maluch zawsze choruje wtedy kiedy nie trzeba:( A mufinki przywiozę następnym razem!

      Usuń
  9. muffinki super, wszystkiego najlepszego! ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, 100 lat!!! Widze, że zakręciłaś sie muffinkowo! I super! Wykorzystuj prezent! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj... spóżnione - ale szczere! - WSZYSTKIEGO NAJ ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego naj, naj, najlepszego! Obyś zawsze znajdowała czas na swoje pasje :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news