FUJ! Ciasto, które mnie oszukało.

Prawda, że wygląda smakowicie? Eh niestety tylko tak wygląda. Ciasto bez mąki, dietetyczne...no niestety, wyszło okropne! Pewnie coś pokręciłam w przepisie, powinno wyjść pyszne...i jeszcze do tego oszukało mnie swoim wyglądem!

Wyjmuję z piekarnika, myślę sobie "ale smakowite!", ślinka mi cieknie, czekam aż ostygnie, w końcu nadeszła ta chwila, biorę wielki kęs i... FUJ. Za słodkie, jakieś takie ..FUJ. A miał być na blogu fajny przepis na ciasto. I nie będzie:)


25 komentarze:

  1. ojej, to przykre jak nie wychodzi, a człowiek taki nastawiony już, że będzie pychota. ;*
    powodzenia następnym razem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda tak pięknie. A ja lubię słodkie... to może jednak podaj przepisik? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to nie tylko chodzi o to, że słodkie. Jest po prostu niedobre i przepisu nie podaję bo nawet mojemu M. nie smakowało..a jemu zawsze wszystko smakuje:)) Nie warto go robić, naprawdę!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Chyba muszę sobie odpuścić dietetyczne ciasta po prostu:)

      Usuń
  4. No tak to czasem jest, ja też dzisiaj jedną porcję ciasteczek wyrzuciłam do kosza...

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, było spróbować ciepłego- najlepsze^^;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj sie, nie zawsze wszystko nam wychodzi ;) A pewne przepisy należy brać z przymrużeniem oka ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wredne ciasto ! Nie zjedz go za karę, że nie wyszło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weroniko nawet jakbym chciała je zjeść..to się nie da:) Fuj, na samą myśl mnie zatrzęsło:))

      Usuń
  8. Nie przejmuj się, ciasto było złośliwe i to cały powód! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdarza się rozpaczać :)
    pozdrawiam i życzę tylko udanych wypieków !

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdarza się ,ale nie ma co rozpaczać - tak miałam napisać , ale coś uciekło ...

    OdpowiedzUsuń
  11. A skąd wiadomo, że wygląda pięknie? Sorry, ale ja na tym zdjeciu to nic nie widzę. Nawet tego, że to ciasto. Równie dobrze mogłabyś napisać, że to zapiekanka rybna.
    Tomek

    OdpowiedzUsuń
  12. mi się ono na zdjęciu wydało dziwne :) a z czego się składa??

    OdpowiedzUsuń
  13. Z takiego ciasta, które nie wyszło, zawsze można zrobić pyszne ciastka, nowe ciasto a na pewno naleśniki. Wersja "naleśniki": zmiksować nieudane ciasto i zmieszać z ubitymi jajami, jogurtem/mlekiem, otrębami, czymkolwiek. Do tego jakieś pokrojone owoce (świetne są jabłka, banany), kawałki czekolady. Można dodać orzechy, rodzynki, skórkę cytryny, pomarańczy, sok - co się ma, co się lubi. Do tego łyżeczka (zależnie od ilości dodanej mąki) sody lub proszku do pieczenia. Trzeba próbować finalny smak, dokwaszać, dosładzać, zagęszczać mąką. Byle osiągnąć konsystencję gęstej śmietany. Odczekać ok. pół godz. i smażyć na oleju rzepakowym z dodatkiem masła. Takie naleśniki ZAWSZE wychodzą :) i nikt nie podejrzewa, że są przetworzonym "nieudacznikiem".
    Pozytywne jest to, że nie wyrzuciło się produktów.

    Moje gg: 46826825

    O ile nie jest dopuszczalne podawanie numeru gg, proszę mnie nie rugać, bo nie wiem jak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A wygląda tak smakowicie ! Mniaaam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami nie ma to jak zwykłe, niedietetyczne ciasto - chociaż ja, sierota, mając przepis na tacy, i tak coś sknocę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na zdjęciu nie wygląda, aż tak tragicznie, widziałam mniej zachęcające ciasta. No, ale jeśli w smaku było niedobre to już jest źle ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news