Roześmiane muffiny śliwkowe i moje nowe gadżety kuchenne

Kochani! Niedługo mam urodziny i z tej okazji dostałam od Przyjaciółki wspaniałą paczkę z prezentami! Gadżety, które robiłam bardzo mi się przydały przy pieczeniu przepysznych muffinek. To chyba dzięki nim wyszły naprawdę wspaniałe!
I zniknęły w moment. Trzeba było walczyć o ostatnie ciacho:)
Przepis Wam polecam i przy okazji chwalę się przyborami (niestety nie wszystkimi bo nie zrobiłam zdjęć z jeszcze jednym wspaniałym przedmiotem).



Potrzebujemy:
  • 300 gram mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 gram cukru do wypieków
  • 200 ml maślanki
  • 100 ml oleju
  • 1 jajko
  • śliwki - około 20 dag
  • 1/2 cytryny
  • wodę i cukier puder do lukru
Śliwki myjemy, przekrawamy na pół, wyjmujemy pestkę. Następnie kroimy jeszcze na pół, w sumie na cztery części.








Tu prezentuję moją nową deskę - idealną do gotowania!!












Składniki suche - mąkę, proszek i cukier łączymy ze sobą w jednej misce.
 Składniki mokre łączymy w drugiej misce i zawartości obydwóch misek mieszamy ze sobą (niezbyt dokładnie). Dodajemy śliwki, mieszamy.









Ciasto wylewamy do foremek na muffinki. Wstawiamy do piekarnika na 180 stopni na 30 minut.











Do muffinek idealnie pasuje lukier cytrynowy. Sok z 1/2 cytryny wyciskamy, dolewamy odrobinę wrzątku i zasypujemy cukrem pudrem ciągle mieszając aby powstał gęsty lukier. Mój wyszedł za rzadki bo zabrakło mi cukru pudru:)
To mój drugi przedmiot - do wyciskania soku z cytryny. Wspaniały! Zwłaszcza, że chwilę wcześniej się skaleczyłam i od soku z cytryny by bardzo szczypało! A gadżet mnie od tego uchronił:)
Na konie wcinamy przepyszne muffinki zanim ktoś przyjdzie i też będzie chciał;)




13 komentarze:

  1. Ale fajna ta deska :) Trochę gadżnet, ale nic nie poleci na boki. A muffinki palce lizać! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślałam, że się załapię ;) Fajna ta deska, też bym taką chciała ;) Zapraszam na konkurs : http://book-and-cooking.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-firma-prymat.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio mam bzika na punkcie muffinek ;) Gadżety fajne, lubię takie różne cuda kuchenne, tylko z miejscem w kuchni jest trochę krucho ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam muffinki, wszelkiej maści! :) Cieszę się, że gadżety się przydają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To się nazywa przyjaciółka! To się nazywają muffiny! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. lubimy takie prezenty.. i takie muffinki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne muffiny, ze śliwkami na pewno poprawią humor w deszczowy dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały prezent i bardzo trafiony! Wiem coś o tym! Czyli u Ciebie śliwkowo, muffinowo...;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. muffinki są pyszne, a takie ze śliwkami to już niebo w gębie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Te deska zapowiada się świetnie, bardzo praktyczna. A muffinki rzeczywiście roześmiane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie były takie pyszne jak wyglądały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne gadżety ;) ach człowiek ma fisia na punkcie bibelocików, a potem chować nie ma gdzie ;P

    a muffinki pierwsza klasa!

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. tez często robie muffinki bo sa bardzo łatwe.

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news