Idealne cebularze!

Gdy zobaczyłam te cebularze na blogu tutaj, od razu wiedziałam, że muszę je zrobić. Moje nie są tak piękne, takie zarumienione...i do tego zdjęcia robione nocą, ale w smaku naprawdę super. Powiem Wam, że chciałam dzisiaj rano je sfotografować przy świetle dziennym...ale nie doczekały:) Przedstawiam Wam cebularze, a sama zmykam do pracy przyjmować pacjentów;)
Ja zrobiłam z połowy porcji i nie trzymałam się tak ram czasowych - znacznie skróciłam czas oczekiwania aż wszystko wyrośnie.
Ciasto:

  • 50 g świeżych drożdży lub 25 g suchych drożdży instant 
  • 1 łyżka cukru 
  • 500 g mąki 
  • 1 szklanka ciepłego mleka 
  • 1 jajko 
  • 2 łyżeczki soli 
  • 60 g masła
Na wierzch : Pokrojona w kosteczkę cebula, przysmażona na oleju, z dodatkiem soli, oraz odrobina ketchupu.

Drożdże mieszamy z dwiema łyżkami mąki, cukrem i częścią ciepłego mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia. Mleko podgrzewamy z masłem do jego rozpuszczenia. Jajko musimy roztrzepać widelcem i odlać łyżkę do posmarowania bułeczek. Resztę dodajemy do ciasta. Dodajemy wszystkie składniki do drożdży i wyrabiamy ciasto. Możemy dosypać mąki, powinno odchodzić od ręki (wyrabiamy około 15 minut). Odstawiamy do wyrośnięcia na 60 -90 minut.
 Po tym czasie na blasze do pieczenia wysmarowanej olejem formujemy bułeczki (ciasto dzielimy na 14ście części i każdą z nich rozwałkowujemy, układamy). Bułeczki smarujemy roztrzepanym jajkiem i układamy na wierzch łyżeczkę ketchupu, a na to cebulę.








Zostawiamy do wyrośnięcia - 30-60 minut.
Pieczemy w 180 stopniach przez 20 - 25 minut. Najlepiej smakują zaraz po upieczeniu. Smacznego!

16 komentarze:

  1. szkoda ,że nie mieszkasz bliżej , bo chętnie bym zjadła mniam, mniam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusisz już z samego rana ;) Mniam mniam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam cebularze dozgonnie, a takiej wersji jeszcze nie widziałam :-)
    Wyglądają bardzo kusząco!
    Polecam cebularze zamojskie, które nie mają sobie równych:
    http://zyciewapetycie.blogspot.com/2012/10/cebularze-zamojskie-na-bis.html


    Pozdrawiam serdecznie
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Twoje cebularze wyglądają bardzo smakowicie:)

      Usuń
  4. A ja chyba nigdy nie jadłam takich cebularzy ;) Wyglądają apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm, cebularze, pychota, bardzo lubię :) Wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym choć jednego pożarła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. baaardzo podoba mi się ten pomysł :) ciekawa inspiracja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście nie lubię i nie zjadłabym, ale u Ciebie tak pięknie wyglądają, więc jeżeli z jednego strącisz cebulkę, to zjem całego!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też je kiedyś zrobię :) Pychotka !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale... PyChA Chętnie bym go zjadła :) Mniam

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news