Kawa, której nie da się wypić...ale da się zjeść!

Kawa z mlekiem to coś, co towarzyszy mi każdego dnia. Rano, w południe, wieczorem...każda pora jest idealna. A kawa o smaku tiramisu - to po prostu niebo w gębie! Zainspirowana galaretką kawową z tego bloga , zrobiłam swoją wersję - galaretkę o smaku kawy tiramisu z mleczną pianką. Wyszło wspaniale!
Potrzebujemy:
  • 2 czubate łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej o smaku tiramisu (sklep Smak-Com)
  • 1 łyżka mleka skondensowanego słodzonego
  • 2 łyżeczki cukru
Do sporej wielkości kubka (300 ml) wsypujemy kawę, cukier, żelatynę i zalewamy gorącą wodą. Dokładnie mieszamy to rozpuszczenia wszystkich składników. Połowę kawy rozlewamy do filiżanek (dwie małe filiżanki - wypełniamy je do połowy). Filiżanki wstawiamy do lodówki. Do reszty kawy dodajemy mleko skondensowane i dokładnie mieszamy tak, żeby lekko się spieniło. Odstawiamy (ale nie do lodówki). Gdy galaretka w filiżankach stężeje - wlewamy naszą mleczną kawę i wstawiamy znowu do lodówki. Możemy jeść z filiżanek lub wyjąć galaretkę na talerzyk (filiżanki na chwilę moczymy we wrzątku). Smacznego!


17 komentarze:

  1. Wygląda pysznie, aczkolwiek nie przepadam za kawą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czegoś takiego jeszcze nie robiłam, ale chyba muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, nie pomyślałam nigdy, że można żelatyny do kawy dodać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem uzależniona od kawy, ale takiej jeszcze nie widziałam. Nieźle:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kawę, uwielbiam galaretkę, koniecznie trzeba wypróbować :) Choć dość nietypowe wydaje się to połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite!!! Aż musze pójść kawkę se walnąc;D

    OdpowiedzUsuń
  7. haha! mogłaś to zachować na prima aprilis bo w filiżance wygląda jak płynna kawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubie kawę na ciepło i na zimno też.. ale galaretka z kawy chyba by mi nie podeszła jakoś nie potrafię sobie wyobrazić konsystencji

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news