Absolutnie najlepsze pierniczki!

Pamiętam, jak kiedyś z Babcią robiłyśmy pierniki według jakiegoś starego przepisu pra pra babci. W zeszycie zapisane były jednostki miar, o których żadna z nas nie słyszała i szukałam w internecie jak to przeliczyć. Pierniki wyszły pyszne, ale jak stwardniały - tak już zostało i nawet po miesiącu były jak skała. Moje nie są z tamtego przepisu, są z innego i w smaku wyszły rewelacyjne.
Pierników jest dużo, mimo, że zrobiłam z połowy porcji. Jeśli szukacie prostego przepisu na najlepsze pierniki - oto on!
Potrzebujemy:
  • 800 g mąki pszennej (ja musiałam dodać trochę pełnoziarnistej, zabrakło mi pszennej)
  • 360 g miodu
  • 150 g cukru pudru
  • 200 g masła
  • 2 jajka
  • 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
Masło roztapiamy z miodem i odstawiamy do przestudzenia. Na stolnicę przesiewamy mąkę, dodajemy przyprawy, cukier i sodę oraz kakao. Na środku kopca robimy dziurkę i wbijamy jajko. Mieszamy łyżką, następnie wlewamy ostudzone masło z miodem i dalej mieszamy - do połączenia się składników. Wyrabiamy ciasto, wałkujemy (jeśli będą cienkie - dłużej pozostaną chrupiące, natomiast gdy zrobimy grubsze - będą bardziej miękkie i puszyste). Wycinamy foremką. Pieczemy w 180 stopniach - małe kształty przez 8 minut, duże przez 10 minut.
Przechowujemy w zamkniętym pojemniku, po dwóch tygodniach będą idealne:)



20 komentarze:

  1. piękne są Twoje zdjęcia!!!
    uwielbiam pierniczki
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, muszą być przepyszne. Ciekawe, czy dotrwają do Świąt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że może z tym być ciężko;)

      Usuń
  3. śliczne są te Twoje gwiazdki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne gwiazdki, zwłaszcza na tym śniegu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na śniegu wyglądały cudnie:D Ale w brzuchu mają lepsze miejsce;)

      Usuń
  5. Ej Kochana, pyrgłaś tak pięknym pierniczkiem na prawdziwy śnieg?! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Na parapecie. A potem go zjadłam! (najpierw oblałam wodą żeby się przemył) :D

      Usuń
    2. eee ja bym nawet nie przemywała..:P kiedyś jedzenie śniegu i sopli było moją specjalnością :P

      Usuń
    3. Ja kiedyś też takie rzeczy wcinałam:)

      Usuń
  6. cudne zdjęcie tego pierniczka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszam do konkursu:
    http://abcmojejkuchni.blogspot.com/2012/12/swiateczna-zabawa-z-upominkami-lestello.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocze i z pewnością pyszne :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news