Gęsta gorąca czekolada o smaku zimy, z dodatkiem lata

Zima kojarzy mi się z cynamonem, goździkami i wszystkim, co jest rozgrzewające. Zdecydowanie ta gorąca czekolada jest zimowa. Po jej wypiciu nie tylko robi się ciepło, ale również wydzielają się hormony szczęścia. Moja wersja jest z dodatkiem lata - zamrożonego ( w końcu mamy mróz), ale lata. Polecam Wam tą wersję, czekolady zrobiłam niewielką ilość, niecałe małe filiżanki, ale jest tak słodka i czekoladowa, że nam spokojnie wystarczyło. I gorąca;)
Potrzebujemy:
  • 100 gram gorzkiej czekolady
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 1 łyżkę cukru waniliowego (domowego, z prawdziwą wanilią)
  • 1 laskę cynamonu
  • 1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu
  • kilka sztuk goździków
Dodatkowo mrożone owoce - u mnie truskawki i śliwki (rozmrażamy przed podaniem)

Śmietanę kremówkę wraz z łyżką cukru podgrzewamy, dodajemy cynamon i gotujemy ciągle mieszając. Dodajemy goździki oraz połamaną na kawałki gorzką czekoladę. Całość gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając.  Gdzieś przeczytałam, że najlepiej czekoladę nieco przestudzić i następnie jeszcze raz zagotować przed samym podaniem - dzięki temu nie zrobią się grudki. Moja grudek nie miała, chociaż nie miała ich już po pierwszym podgrzewaniu i rozpuszczeniu. Gotujemy jeszcze kilka minut. Przed podaniem wyjmujemy goździki i laskę cynamonu. Przelewamy do filiżanek.
Mnie najbardziej smakowała gdy maczałam w niej owoce, M. wolał wypić czekoladę i przegryźć owocami:)
Smacznego!





9 komentarze:

  1. Mmm, toż to prawdziwe niebo w gębie :) Narobiłaś mi apetytu na taką czekoladę...

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmmm bardzo zachęcająca ta czekolada:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale smakowicie, bardzo lubie kawę w różnych wersjach smakowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe u nas co prawda czekolada, ale kawę też lubię:)

      Usuń
  4. Prawdziwy raj! Ale mieliście smakołyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie dwa w jednym :) Pycha :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news