Pyszne galaretki rybne

To moje pierwsze zimne nóżki, a już na pewno pierwsze w wersji rybnej (wcześniej ich nawet nie jadłam, nie mówiąc o przygotowaniu). Są bardzo proste do zrobienia, dietetyczne (no bo co tu może utuczyć) i przede wszystkim smaczne. Nawet mój Synuś się nimi zajadał.
Na zdjęciu wyglądają tragicznie, ale innych nie miałam..
Potrzebujemy:
  • 2 filety z mintaja
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • natkę pietruszki
  • por
  • seler
  • sól, pieprz
  • domową kostkę rosołową
  • żelatyna - 2-3 łyżeczki na każde 0,5 litra płynu
Warzywa obieramy i myjemy. Wszystkie składniki (oprócz żelatyny) wkładamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Ja gotowałam 2 godziny, trzeba jednak sprawdzać, czy ryba nie jest rozgotowana (mój filet ładnie się "trzymał"). Na koniec wyjmujemy z zupy warzywa i rybę. Marchewkę kroimy w plasterki i układamy na dnie salaterki. Rybę rozdrabniamy, również układamy w salaterce. Do wrzącego wywaru dodajemy żelatynę - 2-3 łyżeczki na 0,5 litra płynu, dokładnie mieszamy i przelewamy do salaterek. Schładzamy aż stężeje. Smacznego:)

2 komentarze:

  1. Gdyby nie rybki to już bym ci podkradła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zimne nóżki z kurczaka chyba nie mają sobie równych, ale te też są wyśmienite:)

      Usuń

 

Blogger news