Cudowne pierogi!

Odkąd udało mi się odnaleźć mój idealny przepis na ciasto do pierogów, coraz częściej te pyszności goszczą na naszym stole. Dzisiaj mam dla Was kolejną (klasyczną) odsłonę pierogów - z nadzieniem mięsnym. Farsz jest tak pyszny, że mój synuś tylko co chwilę podchodził i podjadał, przez co część wyrobionego ciasta musiałam wyrzucić bo wyszło nieproporcjonalnie do ilości mięsa ;-)

Przy okazji muszę się trochę wytłumaczyć - ostatnio mało mnie przy komputerze ponieważ po pierwsze jestem chora, mam chorego Synusia i Mężusia, a do tego uczę się do egzaminu...ale na pewno w lutym będzie mnie więcej, a do tego czasu postaram się w każdej chwili zaglądać i nadrabiać zaległości na blogu...chociaż nie jest to proste (właśnie stworzyłam najdłuższe zdanie na tym blogu;)



Składniki na farsz:
  • gotowane mięso z rosołu
  • 1-2 marchewki (w zależności od tego jak dużo mięsa mamy)
  • 1-2 łyżki rosołu
  • cebula
 Cebulę kroimy w piórka i smażymy na patelni. Mięso, przysmażoną cebulkę i marchewkę mielimy w maszynce do mielenia mięsa. Doprawiamy solidnie solą i pieprzem, dodajemy rosół żeby nie było zbyt suche i nadał smaku.

Składniki  na ciasto do pierogów:
  • 600 g mąki pszennej
  • niecała 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżka rozpuszczonego masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Z mąki tworzymy kopczyk, wbijamy jajko, dodajemy sól, masło i całość dokładnie mieszamy. Powoli dolewamy wodę, wyrabiamy ciasto i jeśli jest za suche - dolewamy więcej wody. Ciasto nie może się kleić, ale nie może też być zbyt twarde i suche. Należy je dobrze wyrobić.

Ciasto dzielimy na części, każdą wałkujemy, wykrawamy kółka np. szklanką lub innym naczyniem i na środek nakładamy farsz. Zaklejamy.



W garnku gotujemy wodę , gdy jest wrząca - wkładamy pierogi. Gotujemy aż wypłyną, woda zacznie ponownie wrzeć i jeszcze chwilę je tam trzymamy. Po ugotowaniu przekładamy na chwilę do zimnej wody i wyjmujemy na talerz.

Moje były w dwóch wersjach - gotowanej oraz smażonej (po ugotowaniu kładziemy na patelnię z rozgrzanym olejem i smażymy z dwóch stron). Smacznego!




10 komentarze:

  1. Prze de wszystkim zdrówka Elexis:) Pierożki wyśmienite, nie dziwię się, ze mały podjadał:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny sposób na wykorzystanie mięsa z rosołu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam pierożki z mięsem :) podrzuć mi kilka na Wyszyńskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszyńskiego? To Ty mieszkasz tak blisko! Ja Wyszyńskiego z okna widzę:)

      Usuń
  4. Mój też lubi z mięsem - to tak po męsku ;) Śliczne pierożki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pirogi uwielbiam. Nawet bardziej robić niż jeść. Ale nie robiłam z mięsem jeszcze.Pora to zmienić.
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. to prawda! cudne są:) achhh kocham pierożki z mięskiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ udane pierożki, jak zwykle u Ciebie. Osobiście do farszu mięsnego prócz mięsa z rosołu i cebuli, dodaję jeszcze ugotowaną kwaszoną kapustę.
    W sobotę czeka mnie lepienie pierogów na specjalne zamówienie moich gości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierożki super ale czemu wyrzuciłas ciasto? nie mozna było zamrozić ?

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news