Pierogi ruskie (nie rosyjskie)

Pierogi ruskie kojarzą nam się z Rosją, ale prawda jest taka, że nie mają z nią nic wspólnego. Skąd więc pochodzą? Z Polski i Ukrainy (Rusi). Dzisiaj mam dla Was pyszne pierogi ruskie ze skwarkami, których wykonanie nie jest wcale takie trudne jak mi się wydawało. Wyszło ich bardzo dużo, a na wieczór jak powiedziałam do Mężusia, że przysmażę je na kolację, usłyszałam "ale nie ma ich zbyt wiele". Pomyślałam, że z około 50-ciu przynajmniej 15-ście musiało zostać i pewna siebie zajrzałam do lodówki. Patrzę, a tam na wielkim półmisku leżą...DWA pierogi. No faktycznie nie zostało zbyt wiele:)
 Przepis na pierogi ruskie:
Farsz:
  • 250 g sera białego (twarożku)
  • 1 cebula
  • 0,5 kg ziemniaków
  • sól, pieprz
Ziemniaki obieramy, myjemy i gotujemy. Cebulkę drobno kroimy i podsmażamy na patelni. Gdy ziemniaki są już miękkie odcedzamy je i odstawiamy do ostygnięcia. Następnie mielimy razem z twarożkiem w maszynce do mielenia mięsa lub przeciskamy przez praskę. Po zmieleniu mieszamy z cebulką i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Ciasto:
  • 600 g mąki pszennej
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 1 jajko
  • szczypta soli
 Z mąki tworzymy kopczyk, na środek wbijamy jajko i dodajemy sól. Całość mieszamy, dolewamy stopniowo wody i wyrabiamy ciasto. Nie może być ono ani za wilgotne, ani suche. Musi być dobrze wyrobione żeby się ładnie rozwałkowało. Ciasto dzielimy na kilka mniejszych części, każdą wałkujemy i wycinamy z niej koła np. za pomocą szklanki. Na środek układamy farsz, zaklejamy.
Gotujemy w osolonej wodzie - pierogi wkładamy do wrzątku, czekamy aż wypłyną i woda ponownie się zagotuje. Najlepiej jednego spróbować czy już są dobre:)

Pierogi posypujemy przysmażoną cebulką lub przysmażonym boczkiem wędzonym. U mnie były z boczkiem i idealnie się to razem komponowało. Polecam:)



13 komentarze:

  1. Nie dziwię się mężowi. Twoje pierogi są piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też niedawno robiłam, tylko z zapasem i do zamrażarki. Uwieeeelbiam ruskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam, że połowa pójdzie do zamrażarki. Ale zbyt szybko trafiła gdzie indziej:D

      Usuń
  3. uwielbiam ruskie, ale w domu tylko ja je jem:(

    OdpowiedzUsuń
  4. ruskie pierożki moje ulubione!:) a z tym przysmażonym boczkiem wyglądają prze smacznie!:D mmm

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam pierogi (na slodko z twarogiem czy jablkami truskaekami i na slono oczywiscie z grzybami kapusta i miesem ale do ruskich sie nie przekonam;) chociaz z tym bocxkiem zachecajaco wygladaja;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do ruskich byłam średnio nastawiona, ale jakoś tak mnie naszło i..są pyszne!:)

      Usuń
  6. Hehehe i co, podsmażyłaś te dwa ostatnie pierogi? :D Ruskie bardzo lubię, a Twoje wyglądają bardzo apetycznie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne:D Zrobiłam do tego jajko sadzone i grzanki i każde z nas dostało po pierogu:D

      Usuń
  7. uwielbiam, nic więcej dodawać nie trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam!!! Ależ mi narobiłaś smaku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja, i ten boczuś, mniam :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news