Grillowany kurczak i wielkie zmiany

Kochani! Wcześniej dodawałam wpisy niemalże codziennie, teraz niestety przerwy są dłuższe. Muszę Was jednak poinformować, że jest to sprawa tylko chwilowa. O blogu pamiętam, myślę o nim codziennie. W naszym życiu pojawiają się wielkie zmiany - od tych, o których jeszcze nie mogę Wam konkretnie napisać (są tajemnicą, ale wkrótce się dowiecie), do takich mniejszych, jak zmiana stylu życia.

To ostatnie jest przyczyną mniejszej ilości (czyli 0) słodyczy w naszym domu, dlatego też nic nie piekę. Zaczęliśmy z M. stopniowo - wprowadziliśmy regularne posiłki (wcześniej było śniadanie o 6.30, obiad o 17tej i podjadanie przez cały wieczór, masakra). Teraz jemy co 3-4 godziny, zero słodyczy, typowo tłustych i niezdrowych rzeczy. Więcej warzyw, mniej cukru do herbaty. Ogólnie bardzo się staramy. Do tego doszły ćwiczenia, nawet zrobiliśmy kalendarz, w którym zaznaczamy czy ćwiczyliśmy danego dnia:D
Mieliśmy czekać z tym do wiosny, ale kto wie, kiedy ona nadejdzie?

Trzymajcie za nas kciuki! Dzisiaj mija tydzień odkąd zaczęliśmy zmianę stylu życia, jeszcze kilka takich tygodni i osiągniemy nasz cel:) Tzn. wejdzie nam to w krew i zostanie tak na zawsze.
Dlatego przedstawiam Wam prosty przepis na grillowanego kurczaka, u nas na kanapkach na pieczywie pełnoziarnistym, z serkiem żółtym (cieniutkim plasterkiem), sałatą, ogórkiem i pomidorem.
Potrzebujemy ( na 6 kanapek):
  • pojedynczą pierś z kurczaka
  • 1 łyżeczkę oliwy z oliwek
  • świeży tymianek 
  • świeży rozmaryn
  • sól, pieprz
  • szczyptę papryki ostrej i oregano
 Pierś z kurczaka kroimy w 2 cm plastry, smarujemy oliwą, dodajemy drobno posiekany rozmaryn, tymianek, sól, pieprz i szczyptę papryki oraz oregano. Marynujemy przez minimum 30 minut. Następnie plastry grillujemy po około 5-6 minut z każdej strony. Smacznego:)

6 komentarze:

  1. zjadłabym sobie taką kanapeczkę z ochotą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za zmiany, powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, super! Trzymam kciuki za powodzenie :) Wiosna to dobry czas na zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  4. baaardzo apetyczne! wytrwałości życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi być przepyszny! Szkoda, że wpisów będzie mniej, ale dobrze, że tylko chwilowo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszam do mnie :)
    http://kiedyzjemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news