Konkurs - rozdawajka :-)

Tak jak zapowiadałam kilka dni temu, mam dla Was małą rozdawajkę. Konkursem tego nie nazwę, ponieważ nagrody są dość skromne, ale myślę, że osoby nagrodzone będą zadowolone. Dzięki uprzejmości Celebro mam dla Was książki kucharskie i otwieracze do wina. Otwieracze są trochę na zasadzie scyzoryka. Zamierzam obdarować dwie osoby.
Książki są naprawdę fajne, znajdziecie w nich ciekawe przepisy i dodatkowo informacje jakie wino pasuje do określonego dania.

1. Zasady konkursu są proste, wystarczy napisać do jakiej potrawy najchętniej napilibyście się wina. Nie musi to być przepis, wystarczy kilka słów o tej potrawie. Nie musicie pisać jakie ma być konkretnie wino do tej potrawy. Może to być wspomnienie, lub danie wymyślone nawet w tej chwili. Zaskoczcie mnie;)

2. Organizatorem rozdawajki jestem ja, a nagrody są moją własnością dzięki uprzejmości Celebro.

3. Odpowiedzi należy zostawiać w komentarzach pod tym postem, osoby Anonimowe proszę o podpisanie się przynajmniej imieniem.

4. Rozdawajka trwa do czwartku 22 sierpnia 2013 roku do godziny 18.00

Czekam na Wasze zgłoszenia :-)




4 komentarze:

  1. Wino piję do obiadu zwykle tylko na wakacjach :) Dlatego właśnie, po przeczytaniu tego postu od razu wróciłam wspomnieniami do wakacji na Cyprze. Lekki obiad - grillowany serek halloumi, do tego lekka sałatka - mieszanka sałat, arbuz i feta z sosem na bazie miodu i bagietka. Winko oczywiście białe, półwytrawne bo takie lubię najbardziej :)
    Pozdrawiam
    kasia_tbg@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. najchetniej napilabym sie wina do spaghetti carbonara to moja ulubiona potrawa ktora wiedzie moje zmysly do wloch ktorymi sie inspiruje w kuchni :)
    monikah

    OdpowiedzUsuń
  3. Wino, które utkwiło w mojej pamięci to czerwona Retsina, którą piłam nad brzegiem morza w małej greckiej knajpce, Z chęcią napiła bym się jej jeszcze raz, wracając do tego cudownego miejsca (Kokino Nero) i doskonałej kolacji jaką wtedy jadłam: baranina w czerwonym sosie, a do tego przepyszny bukiet sałat ze świeżymi figami, skropiony octem balsamicznym i grecką oliwą z oliwek. Boskie smaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie potrafię wyobrazić sobie włoskiego obiadu bez wina. Kieliszek wina idealnie wydobywa smak z pysznych włoskich past

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news