Wieprzowina po chińsku

Kiedy mieszkaliśmy w Łodzi, na naszym osiedlu był bar chiński i przyznam, że często do niego zaglądaliśmy (często, to w naszym wypadku raz na miesiąc - dwa :-)
Po przeprowadzce do Wielunia, a właściwie po trzech miesiącach od przeprowadzki przypomnieliśmy sobie właśnie o tym "chińczyku" i naszła nas ochota na coś z sosem sojowym i warzywami. Nie jest to "kuczak z warzywami" jak to zawsze zamawialiśmy, ale pyszna, soczysta wieprzowina.
Inspiracją był przepis znaleziony na Kwestii Smaku, oczywiście ja musiałam zrobić trochę bardziej po swojemu.
Wyszło pysznie. O niebo lepiej niż z baru chińskiego. Musicie spróbować, ja na pewno jeszcze wiele razy powtórzę to danie.
Potrzebujemy (dla 3-4 osób)

  • 2 torebki dzikiego ryżu (po 100g jedna)
  • 2 średnie papryki
  • 2 duże marchewki
  • 0,5 kg polędwiczki wieprzowej
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczkę imbiru
  • sól, pieprz
  • olej do podsmażenia (3 łyżki na warzywa, 4 łyżki na mięso)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 cebule szalotki
Składniki na sos:
  • 10 łyżek jasnego sosu sojowego
  • sok z jednej cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • 5 łyżek wody
Ryż gotujemy według instrukcji na opakowaniu.
Paprykę myjemy, wydrążamy środek i pestki. Kroimy w kawałki 2x2cm. Marchewkę myjemy, obieramy, kroimy w słupki. 
Mięso kroimy wzdłuż, następnie w poprzek w jak najmniejsze plasterki. Solimy, pieprzymy i obtaczamy w mące ziemniaczanej.
Czosnek kroimy w pasterki, cebulę w dość grube plastry.

Składniki na sos mieszamy w miseczce.

Na patelni na rozgrzanym tłuszczu przez 4 minuty podsmażamy warzywa - paprykę, marchewkę, czosnek i cebulę, wraz z imbirem.











 Po tym czasie zdejmujemy z patelni na talerz, na patelnię wlewamy 4 łyżki oleju i podsmażamy mięso przez kilka minut (około 5 minut).
Po tym czasie dodajemy do mięsa warzywa i wlewamy sos. Gotujemy co chwilę mieszając, przez około 8 minut aż zgęstnieje sos. Podajemy z ryżem. Smacznego:)))  

3 komentarze:

  1. z pewnością lepiej i smaczniej niż w barze:) uwielbiam domowe wydanie chińskiego:) aż mi ślinka leci!

    OdpowiedzUsuń
  2. pysznie wygląda, bardzo lubię takie dania:)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news