Zapiekanka z kaszy gryczanej, kurczaka i pieczarek

Z okazji urodzin dostałam od Anety i Kasi wspaniałe naczynie ceramiczne do piekarnika. Przyznam, że odkąd tylko przyniosłam je do domu, cały czas zastanawiałam się co w nim zrobię. Wszystko miało być pięknie, myślałam o tym przed snem, myślałam przeglądając internet...i w końcu znalazłam!
Zapiekanka zdrowa, gdyż z kaszy gryczanej, nie będąca bombą kaloryczną, a wręcz zaliczyłabym ją do tych dietetycznych. Idealna.
W oryginalnym przepisie z grzybami leśnymi, ale ponieważ to też dla mojego trzylatka, wolałam zamienić je na pieczarki.
Kupiłam składniki, zaczęłam przygotowywać...i dopiero kiedy miałam przekładać całość do naczynia, okazało się, że jest za małe (chociaż wcale małe nie jest, to porcja jest bardzo duża).
Mam tylko jedno tak duże naczynie, gwizdnęłam je mojej mamie i przypuszczam, że pamięta jeszcze czasy mojego dzieciństwa. Jest stare, lekko poszarpane...no ale jest! :)

Tak czy inaczej zapiekanka jest pyszna, mocno wilgotna, aromatyczna, a duża porcja to zdecydowanie jej zaleta (wreszcie coś zostało mi na jutro:). Polecam!
I muszę dalej myśleć i kombinować co upichcić w naczyniu od dziewczyn:)
Potrzebujemy:

  • 0,5 kg piersi z kurczaka
  • 3 łyżeczki suszonego majeranku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • 500 gram pieczarek (lub grzybów leśnych, ew. kurek)
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 200 g kaszy gryczanej (prażonej, nieugotowanej)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 750 ml bulionu
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • łyżka startego sera - parmezanu lub Grana Padano
Piekarnik rozgrzewamy na 180 stopni.
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę, doprawiamy połową suszonego majeranku i tymianku oraz solą i pieprzem.
Cebulę kroimy w drobną kosteczkę. Czosnek obieramy i drobno siekamy.
Pieczarki kroimy w plasterki. Przygotowujemy duże naczynie żaroodporne ( 5 litrów :)

Rozgrzewamy dużą patelnię, wlewamy dwie łyżki oliwy z oliwek i smażymy cebulę przez 5 minut, następnie dodajemy kurczaka i również smażymy przez kilka minut.
Kurczaka przesuwamy na bok patelni, dodajemy pieczarki, 1 łyżkę oliwy z oliwek i mocno przyprawiamy solą i pieprzem. Smażymy przez 2 minuty, następnie mieszamy składniki na patelni i jeszcze chwilę smażymy.

Bulion zagotować z resztą ziół i sosem sojowym.

Na patelnię dołożyć suchą kaszę gryczaną, zalać szklanką bulionu i wymieszać.
Przełożyć do naczynia żaroodpornego, zalać resztą bulionu. Piec pod przykryciem przez 30 minut, po tym czasie podnieść pokrywkę i posypać startym serem.
Można podawać z posiekanym szczypiorkiem.
Smacznego:)




7 komentarze:

  1. A miałam zamiar nawet jakiegoś zdrowego przepisu poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jesienią uwielbiam kasze gryczaną:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    bardzo pyszne danie :)
    Za pierwszym razem zrobiłam z indykiem, ale później przeszłam na łopatkę i przy takiej wersji zostaniemy :)
    I jeszcze jedna modyfikacja - niestety nie dodaję czosnku bo z jakiegoś powodu (pewnie w którymś momencie się przypaliło) taki mały ząbek spowodował gorzki posmak dania, więc po prostu trzeba uważać, ale danie jest wyśmienite, podaję je z ogórkami po żydowsku własnej produkcji i jest pysznie :) Bardzo dziękuję za przepis, pozdrawiam :)
    Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że smakuje:) Modyfikacje ciekawe, często sama coś zmieniam w przepisach :)

      Usuń
  4. Witam! To idealne danie do diety, którą stosuję już jakiś czas. Czy mogę się nim podzielić z dietowiczkami z grupy wsparcia na facebooku?

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news