Śniegowe kule

Już prawie grudzień, a za oknem ani grama śniegu. Za to w mojej kuchni...jest go naprawdę dużo! :) Dzisiaj zapraszam Was na śniegowe kule, ciastka, które rozpływają się w ustach, a ich cynamonowo - orzechowy zapach czuć w całym domu. Ciastka tak proste w wykonaniu, że większość czynności przy nich robiło moje trzyletnie dziecko:)

Przepis znaleziony na Moich Wypiekach, nieco zmieniony przeze mnie.

  • 250 g masła
  • 1/2 szklanki cukru (drobnego do wypieków lub pudru)
  • szczypta soli
  • 1,5 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki zmielonych orzechów włoskich
  • cukier puder do obtoczenia (około 2 szklanki)
Masło miksujemy razem z cukrem, do momentu aż zrobi się puszyste i jasne. Dodajemy ekstrakt, sól, mąkę i cynamon i miksujemy do połączenia składników. Dodajemy orzechy i jeszcze raz miksujemy.
Z masy formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, przekładamy na blaszkę wysmarowaną masłem lub wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy na 30 minut do lodówki.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. 

Ciastka pieczemy przez 10-12 minut w 180 stopniach.
Po upieczeniu wyjmujemy na kratkę, jeszcze ciepłe ciastka obtaczamy w cukrze pudrze. Ja każde ciasto obtoczyłam oddzielnie, a następnie wszystko posypałam jeszcze raz cukrem pudrem i odstawiłam do ostygnięcia.
W zamkniętym pojemniku ciastka można przechowywać do 2 tygodni.

Smacznego!


5 komentarze:

  1. Zdecydowanie wolę śniegowe kule w Twoim wykonaniu niż te naturalne, lecące z nieba :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy przepis.Idealny na mroźne zimowe dni;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news