Blue Monday, walczymy ze złym poniedziałkiem!

Według psychologów dzisiaj jest Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku. Dzisiaj powinniśmy się zdołować jeszcze bardziej niż w każdy normalny poniedziałek. Ale przecież możemy z tym walczyć ;)
Nie wiem jak u Was, ale mój poniedziałek jest naprawdę dobry. Chcę Wam pokazać kilka moich sposobów na poprawę humoru :)
1. Na początek pyszna kawa, którą można wypić z kimś bliskim (lub samemu, delektując się chwilą spokoju). W moim mniemaniu nic nie zastąpi kawy z pianką i bitą śmietaną. Przegryźcie ją kawałkiem czekolady, a na pewno będzie Wam lepiej.


2. Spacer, lub inna aktywność fizyczna. Na pewno wiele razy słyszeliście, że sport wzmaga wydzielanie endorfin. Nie muszę Wam tego powtarzać, jednak dzisiaj (jak każdego innego dnia) endorfiny są nam bardzo potrzebne. Warto więc chociaż chwilę poćwiczyć.

3. Moim sposobem na poprawienie sobie nastroju jest pisanie codziennie miłych przemyśleń. Piszę w kalendarzu co miłego mi się przytrafiło danego dnia, co śmiesznego się wydarzyło. Nic złego w nim nie piszę. Nie mam zamiaru sobie jeszcze dokładać zmartwień.
W moim kalendarzu czasem danego dnia zapisanych jest kilka zdań, czasem jeden wyraz. Podam Wam kilka przykładów.

1 stycznia  - zapisałam jeden wyraz "Fajne werki" - tak moje dziecko mówi na fajerwerki.
2 stycznia napisałam, że miałam samych miłych pacjentów tego dnia.
3 stycznia mój mąż zrobił mi śniadanie do łóżka...itd itd

Wierzcie mi, to jest naprawdę świetne. Kiedy mam gorszy dzień, siadam z moim kalendarzem i czytam i już fajne werki poprawiają mi nastrój.

4. Planowanie. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi planować, ale mnie bardzo poprawia to humor. Możecie np. zaplanować co zrobicie/kupicie swojej Babci i Dziadkowi z okazji ich zbliżającego się święta. Ja mam dla Was propozycję - idealnie sprawdzą się wiśniowe muffinki w kształcie kwiatków :) Klik
Poniedziałek (nawet blue monday) wcale nie musi być taki zły !

A Wy jakie macie sposoby na kiepski nastrój?

4 komentarze:

  1. Muffinki śliczniutkie :)
    Nasz poniedziałek był całkiem udany, ponieważ ustne zaliczenie skończyło się piąteczką :D
    "miałam samych miłych pacjentów tego dnia" chciałybyśmy napisać to samo jutro i w piątek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ...a ja i nie odczulam depresji tego dnia, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekolada,czekolada,czekolada;)takimam sposob;) Niesamowite muffinki!!!

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news