Tort czekoladowo - kawowy

Z tym tortem wiąże się dłuższa historia. Od dawna planowałam, że z okazji urodzin mojej siostry zrobię tort Ombre Rose. Kupiłam potrzebny sprzęt do dekoracji, obejrzałam filmy instruktażowe.. Wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Kiedy zaczęło się sypać?
Najpierw zgubiłam część do tortownicy, a drugą pożyczyłam siostrze. Ponieważ nie mogłam się do niej dodzwonić, postanowiłam tortownicę wziąć od mamy. Zapytała, czy chcę dużą, tak, dużą...a co mi tam.

I mój M. przywiózł mi (przy dziecku z grypą jestem mało mobilna) dużą tortownicę.

Ogromną.

Zrobiłam biszkopt z przepisu z MW. Miał starczyć na trzy podkłady. Wyszedł płaski, nawet nie dało się go przekroić. Zrobiłam więc biszkopt z mojego przepisu. Sprawdzonego. Na szczęście urósł.


Oszczędzę Wam całej historii, poprzez zważony krem, do lipnego sprzętu do dekoracji... wygląd tortu okazał się klapą i z mamą na szybko ratowałyśmy go kupionymi w cukierni różyczkami i ciastkami.

Wyszedł piękny. Naprawdę piękny. Jestem z niego dumna, że po tylu przejściach wyszedł taki ładny.



Jeśli chodzi o smak, trochę bym pozmieniała. Zastanawiałam się, czy dawać Wam przepis, ale moim zdaniem tort nie był w smaku idealny, trochę za mało słodki, z drugiej strony zbyt mdły. Następnym razem przełożyłabym go czymś bardziej kwaśnym żeby dodać wyrazistości.

Całość miała być z tego przepisu.

Krem zrobiłam z tego przepisu - idealny krem do dekoracji oparty na bezie szwajcarskiej.

Jeżeli zważy Wam się krem - wystarczy zmiksować go jeszcze raz nad kąpielą wodną (nad parą), po chwili miksowania krem znowu robi się gładki i idealny w smaku.  Ja do swojego dodałam różowy barwnik spożywczy.

Wybaczcie mi także zdjęcia. Miałam naprawdę kiepskie światło. Jedynie przy ostatnim zdjęciu widać jakie miał naprawdę kolory.

Jednak mimo tych wszystkich problemów i niedociągnięć, mina mojej siostry zachwyconej tortem - bezcenna. I do tego tort gościł na naprawdę fajnej imprezie. Czego chcieć więcej?? :)





11 komentarze:

  1. Jesteś bardzo dzielna ;) Tort przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tort z aromatem kawy- musi smakować cudownie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest naprawdę piękny ale uwielbiamy podziwiać torty w przekroju :)
    Wiemy co to za ból kiedy ma się w głowie wspaniały plan a tu porażka za porażką. Jednak na szczęście do tej pory zawsze udało się z takich opresji wyjść lepiej niż byśmy się spodziewały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w przekroju zdjęcia wyszły nieostre, dlatego nie mogłam ich dodać :)

      Usuń
  4. Już teraz wiem, jaką gafę walnęłam ;) ale nadal uważam, że całokształt na 5! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam gafę, powiedziałaś, że różyczki są zgrabne i faktycznie są :) Tylko kupne :)

      Usuń
  5. Grunt, że wszystko się dobrze skończyło :)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news