No to pierzemy! (Porównanie kapsułek do prania)

Dzisiaj przenosimy się z kuchni do pralni i zamiast gotować zamierzam zrobić małe porównanie kapsułek do prania. Jeszcze do niedawna używałam tylko proszku, w zasadzie do kapsułek przekonała mnie moja mama i jestem jej bardzo wdzięczna.

Jak to u mnie było z  proszkiem? Mój M. miewał z nim różne przygody - a to się potknął i wysypał pół proszku obok pralki, a to źle postawił proszek na półce i ten się przewrócił i znowu wysypał..tak więc kapsułki w naszym przypadku są dużo bezpieczniejsze ;)

U mnie zaczęło się od kapsułek niemieckiej firmy (nie pamiętam jakiej) i byłam nimi tak zachwycona, że postanowiłam próbować dalej.
Ostatecznie wybrałam dwie firmy, z których jestem najbardziej zadowolona : Ariel (który sama kupiłam) i Perlux (dostałam go ostatnio do testowania).


Na początek zacznijmy od cen, chociaż w każdym sklepie są nieco inne, ale na pewno zbliżone. Nie od dzisiaj wiadomo, że bardziej opłaca się kupować duże opakowania :
24 kapsułki Perlux do prania kolorowego - około 26 zł
32 kapsułki Ariel do prania kolorowego - około 39 zł (ceny z internetu)

W przeliczeniu na jedno pranie - Perlux 1,08 zł, Ariel - 1,21 zł. Oczywiście możemy trafić na świetne promocje i kupić kapsułki dużo taniej, trzeba tylko trochę pobuszować po sklepach :)

Zapach - zarówno Ariel, jak i Perlux mają bardzo ładny, świeży, kwiatowy zapach. Obydwa przypadły mi do gustu. Moim zdaniem Ariel pachnie trochę intensywniej, wystarczy jedna kapsułka i pranie jest dobrze doprane i pachnące. Jeśli chodzi o Perlux, czasem muszę dodać dwie kapsułki żeby pranie było tak pachnące i świeże. Jednak może to być też kwestia starszej pralki.

Rozpuszczanie kapsułki- w przypadku Perluxu nie zdarzyło mi się, żeby kapsułka się nie rozpuściła. Zawsze znika w całości podczas prania, nie miałam z tym żadnych problemów. Jeśli chodzi o Ariel, na jakieś 15 prań tylko raz znalazłam nie do końca rozpuszczoną kapsułkę.

Produktów obydwóch firm można używać w niskich temperaturach, co jest moim zdaniem wielką zaletą i zarówno Ariel jak i Perlux mają preparaty zmiękczające wodę.

Opakowanie - tutaj zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi Perlux (mówię o dużym opakowaniu). Opakowanie jest szczelne i wygodne oraz przede wszystkim ładne. Ariel moim zdaniem ma zwyczajne opakowanie, chociaż na szczęście również jest szczelne.

Do testowania dostałam również Perlux do białego prania i zdecydowanie jest to strzał w dziesiątkę. Pranie jest po nim fantastycznie doprane, biel zrobiła się jeszcze bardziej biała, a zapach jak zawsze cudowny.

Podsumowanie:
W ostatecznym starciu wygrywają obydwie firmy. Perlux jest tańszy (niewiele tańszy), ale czasem muszę użyć go więcej, więc w zasadzie wychodzi na jedno. Kapsułki Ariel i Perlux mają więcej zalet niż wad, co na pewno zachęca do ich stosowania.

Jeśli zastanawiacie się nad porównaniem kapsułek z proszkiem do prania, znalazłam kilka stron, gdzie jest to obliczone cenowo ( np. tutaj) i jasno widać, że proszek do prania wychodzi taniej, pod warunkiem oczywiście, że nie sypiemy go więcej niż potrzeba. Kapsułki są najdroższym rozwiązaniem, ale dla wielu (tak jak dla mnie) najwygodniejszym.

A Wy w czym pierzecie? Jakie są Wasze doświadczenia?



5 komentarze:

  1. Fajny wpis , nie próbowałam nigdy tego typu kapsułek ale może jednak po twoim wpisie sie skuszę ;) Zapraszam do obserwowania mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o kapsułki Ariela niestety mam złe doświadczenia. Ręczniki po praniu są nieprzyjemne w dotyku, co gorsza po wyschnięciu sztywne jak kartka z bloku technicznego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za złotówkę od sztuki to mogę wam przywieźć i całego tira kapsułek z Anglii jakie chcecie: Ariel, Persil (z doświadczenia fajnie pachnie), Fairy czy Bolda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasza rodzima marka General Fresh w swym asortymencie posiada kapsułki do prania, które swą skutecznością przewyższają znane marki dostępne na rynku polskim. Jedna kapsułka kosztuje mniej niż 1 zł. Dopierają wszystko i są łatwo rozpuszczalne, nawet w twardej wodzie ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news