Najlepsze mini pączki - z filmikiem

Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami, warto więc pomyśleć o usmażeniu pączków :) Przepis znalazłam tutaj i muszę stwierdzić, że pączki wyszły z niego przepyszne! Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam mini pączusie, chociaż moje muszą być do tego nadziane powidłami śliwkowymi. Nadziewałam już po usmażeniu - czyli poszłam na łatwiznę. Pączki robiłam wczoraj i pozostało po nich już tylko piękne wspomnienie...:)
Potrzebujemy:

  • 500 g mąki pszennej
  • 35 g świeżych drożdży
  • 50 g cukru
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 100 g ciepłego masła
  • 6 żółtek
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka miodu
Tłuszcz do smażenia - olej lub smalec.

Mąkę przesiewamy przez sitko, dodajemy pokruszone drożdże i ciepłe (nie gorące!) mleko i żółtka. Mieszamy za pomocą drewnianej łyżki. Następnie dodajemy cukier, miód i sól i jeszcze raz mieszamy. Wyrabiamy ciasto przez około 5 minut, a gdy jest już elastyczne i jednolite, dodajemy pokrojone w kostkę masło i wyrabiamy przez kolejne 10 minut.
Na początku będzie klejące przez masło, ale nie martw się - po kilku minutach ciasto znowu zrobi się elastyczne i przyjemne w dotyku.
Przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Ciasto potroi swoją objętość.

Po tym czasie wyjmujemy je na stolnicę i dzielimy na pół. Z każdej części formujemy wałek ( w sumie dwa wałki), każdy kroimy na plastry, tak aby powstało w sumie 40 części (tyle będzie pączków).

Z każdej części robimy kulkę i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

W pojemnym garnku nagrzewamy olej lub smalec do 170 C. Smażymy po 2-3 minuty z każdej strony, wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.

*moja mama mówi żeby dodać 1 łyżeczkę spirytusu - dzięki temu nie będą chłonąć tłuszczu przy smażeniu

* pączki nadziewamy po usmażeniu za pomocą szprycy z długą i cienką końcówką. Możemy nadziać je powidłami, marmoladą lub czekoladą.




Smacznego!! 

2 komentarze:

  1. Kocham takie pączki!:)
    https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za tak szczegółowy przepis : ) Nigdy nie robiłam pączków, ale w tym roku obiecałam sobie, że nadrobię zaległości. Kupne coraz mniej mi smakują – coraz wymyślniejsze dodatki starają się zamaskować średni smak i nadmiar tłuszczu. Natomiast te domowe nie zawsze mają idealny kształt, ale za to są chrupkie z wierzchu i mięciutkie w środku : ) Smakują bez porównania lepiej i z pewnością są też nieco zdrowsze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

 

Blogger news