Tort biszkoptowy z bezą i kremem kawowo-makowym

Szalone połączenie, ale z racji, że to ulubione smaki mojego Męża - zaryzykowałam i tort wyszedł pyszny. Następnym razem dodałabym więcej dżemu wiśniowego, prawie w ogóle nie było go czuć w torcie, a przyznam, że jestem wielką fanką takiego przełamania smaków.
Jeśli chodzi o przygotowanie, nie jestem zwolenniczką tortów, są dla mnie zbyt pracochłonne, ale....pieczenie tego było bardzo przyjemne! Chyba polubię torty ;)
Ze względu na ograniczone możliwości (termin porodu mam za niecałe dwa tygodnie) przygotowanie tortu rozłożyłam na dwa dni - jednego zrobiłam bezy, drugiego resztę.
Gorąco polecam Wam ten przepis, jestem pewna, że się nie zawiedziecie!
PS. Tort znaleziony na MW pod nazwą tort opium.

Potrzebujemy:

BEZA:

  • 3 białka (żółtka zostawiamy do kremu)
  • szczypta soli
  • 150 g cukru (najlepiej drobnego)
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • pół łyżeczki skrobi ziemniaczanej
Białka ubijamy aż się spienią, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywno. Następnie stopniowo, po łyżce dodajemy cukier, cały czas ubijając. Cukier powinien się rozpuścić, a białka będą błyszczące. Dodajemy sok z cytryny, ubijamy.
Dosypujemy skrobię ziemniaczaną przesianą przez sitko, delikatnie mieszamy.

Na papierze do pieczenia rysujemy dwa kółka o średnicy 20 cm (ja odrysowałam od małego talerzyka). 
Wykładamy bezę tak żeby powstały dwa takiej samej wielkości podkłady bezowe.
Piekarnik nagrzewamy do 150 C, grzanie góra + dół z termoobiegiem. Bezę wstawiamy na dwóch blaszkach (równocześnie), od razu zmniejszamy temperaturę do 120 C i pieczemy przez 1 godzinę.
Powinna być krucha i biała po upieczeniu, jeśli jeszcze jest trochę miękka - wydłużamy czas pieczenia.


BISZKOPT KAKAOWY:

  • 4 jajka
  • 50 g mąki pszennej
  • 50 g skrobi ziemniaczanej
  • 150 g cukru (najlepiej drobnego)
  • 40 g kako
  • szczypta soli
Oddzielamy białka od żółtek. W jednej misce ubijamy żółtka z połową cukru. Powinna powstać gęsta, biała masa. 
Myjemy i suszymy łapki od miksera. W drugiej misce ubijamy białka, gdy się spienią dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywno. Dodajemy stopniowo cukier, cały czas ubijamy.
Po ubiciu przekładamy żółtka do białek i delikatnie mieszamy. Na koniec dodajemy przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i kakao, mieszamy (również delikatnie).
Przekładamy do formy o średnicy 23 cm, wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w 170 C przez 30 minut (grzanie góra + dół + termoobieg, do suchego patyczka).

KREM KAWOWY Z MAKIEM:
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 1 szklanka mleka
  • 250 g masła
  • 110 g cukru
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 70 g suchego, zmielonego maku (można kupić gotowy mak zmielony - suchy, lub samemu zmielić, bez namaczania itd.)
W misie miksera (ja robię to za pomocą blendera) umieszczamy żółtka i cukier, miksujemy aż powstanie biała masa, dodajemy skrobię i jeszcze chwilę miksujemy.
W garnuszku gotujemy mleko z kawą, gdy zacznie wrzeć połowę mleka przelewamy do żółtek i miksujemy aż wszystkie składniki się połączą. Garnuszek w tym czasie zdejmujemy z ognia.
Zmiksowane składniki przelewamy do garnuszka z mlekiem i energicznie mieszamy. Wstawiamy na mały ogień, cały czas mieszamy, budyń zacznie gęstnieć. Gotujemy 1-2 minuty, zdejmujemy z palnika, zostawiamy aż się schłodzi do temperatury pokojowej.

Masło ucieramy w misie miksera, dodajemy stopniowo budyń kawowy (w trzech turach), cały czas miksujemy. Na koniec dodajemy mak, miksujemy do połączenia składników. Krem trzymamy w lodówce.

NASĄCZENIE:
  • 2 łyżki wódki
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżki cukru
  • przegotowana woda - niecała szklanka
Wszystkie składniki łączymy ze sobą.
Dodatkowo - mleczna czekolada, truskawki i dżem wiśniowy.

ŁĄCZENIE

Schłodzony biszkopt kroimy na dwie części.
Na paterze kolejno układamy:
1.Jeden blat biszkoptu, nasączamy (1/2 płynu)
2.Dżem wiśniowy 
3.1/4 kremu 
4. Blat bezowy
5. kolejna 1/4 kremu
6. Drugi biszkopt
7. Nasączenie
8. 1/4 kremu 
9. Na wierzch układamy bezę

Zostanie nam 1/4 kremu na posmarowanie boków, ja boki posmarowałam też rozpuszczoną mleczną czekoladą (tak jakby spływała spod bezy, niestety przy chowaniu do lodówki trochę zniszczyłam tą ozdobę). Truskawki układamy na wierzch, przyklejamy również na krem. 

Gotowe :)




0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Blogger news